Menu
  • ventana_r

  • Krzemień pasiasty

    Krzemień pasiasty – naturalne dzieło sztuki

    Jerzy Jędrychowski zajmuje się geologią regionalną. Zajmował się również obróbką i przygotowaniem kamieni do biżuterii w tym krzemieni pasiastych. Od piętnastu lat wraz z żoną prowadzi Klub Miłośników Geologii w Geoparku Kielce. Jest też autorem wielu książek poświęconych geologii Regionu Świętokrzyskiego. Z Jerzym Jędrychowskim rozmawia Wojciech Ostrowski

    Czy mógłby Pan w kilku słowach powiedzieć, czym jest i gdzie występuje krzemień pasiasty?

    Jerzy Jędrychowski – Krzemień pasiasty jest jedną z form występowania chalcedonu. Historia jego wydobycia sięga około pięciu tysięcy lat, kiedy to na terenie obecnych Krzemionek rozpoczęto eksploatację tego surowca. Krzemień pasiasty był popularny nie tylko w naszych czasach, ale również w początkach jego wydobycia, ponieważ był twardy, zwięzły i dawał się obrabiać. Robiono z niego wszelkiego rodzaju narzędzia, bardzo potrzebne ludziom, którzy zasiedlali te tereny. Wytwarzano z niego noże, siekierki, groty do włóczni, groty do strzał, skrobaki i inne najbardziej potrzebne narzędzia. Był on nie tylko wykorzystywany na potrzeby własne, ale i rozprowadzany.

    Z Krzemionek Opatowskich krzemień pasiasty rozchodził się w promieniu około sześciuset kilometrów. Na takim obszarze znajdowano wyroby z materiału pochodzącego z tego złoża. Wiemy to, ponieważ krzemień z każdego rejonu ma swoje charakterystyczne cechy, swój rysunek, barwę, kolorystykę, i ułożenie wzorów.

    Krzemień pasiastyPierwsze krzemienie wykorzystywane w naszym regionie nie pochodziły jednak z Krzemionek. Znane jest miejsce zwane obecnie Rydno, gdzie krzemień wydobywano już czterdzieści tysięcy lat temu. Był to tak zwany krzemień czekoladowy. Na początku używano tylko krzemień znajdowany na powierzchni, później dopiero zaczęto wydobywać go z ziemi.

    Natomiast, gdy mówimy o miejscu występowania krzemienia pasiastego, jest bardzo ciekawe złoże, ciągnące się od Iłży po Ożarów. Tam są wapienie jurajskie, które w swoim wnętrzu, jak rodzynki w cieście posiadają buły krzemienne. Każdy krzemień jest charakterystyczny dla danego złoża, inny dla Iłży, inny dla Krzemionek a jeszcze inny dla Ożarowa.

    Kto wpadł na pomysł, by stosować krzemień pasiasty do produkcji biżuterii?

    Jerzy Jędrychowski – Biżuterię z krzemienia najbardziej rozpropagował pan Cezary Łutowicz. My właściwie zaczęliśmy równocześnie. Ja zacząłem wytwarzać taką biżuterię około roku 1973. Wtedy to, mając dostęp, możliwości i wiedzę na temat krzemienia i jego obróbki, zacząłem wykonywać pierwsze zgłady. Początkowo doszukiwałem się piękna w przeciętym i wypolerowanym krzemieniu. Krzemień występuje w postaci buł, które dopiero po przecięciu pokazują swoje piękno.

    Czy jeszcze w innych krajach wytwarza się biżuterię z krzemienia pasiastego?

    Jerzy Jędrychowski – Bardzo dużo wytwarza się w tej chwili w Chinach, ale cały surowiec jest pochodzenia polskiego. Głównie pochodzi on ze złóż między Iłżą a Ożarowem. Jest jeszcze drugi odcinek niedaleko Małogoszcza. Jednak tamtejsze krzemienie posiadają wprawdzie ładne paski, ale nie można wśród nich znaleźć tak ładnych wzorów, jakie można spotkać na przykład w Śródborzu. Krzemień jest skałą bardzo zwięzłą i może być polerowany

    Krzemień pasiastyKrzemień nie musi posiadać pasków, wystarczy, że posiada swój rysunek. Często zdarzają się krzemienie na pół przeświecające, można w nie zajrzeć jak do galaktyki, w której głębi znajduje się tajemniczy, nieznany świat.

    Oznacza to, że krzemień pasiasty ze Świętokrzyskiego jest unikalny w skali światowej?

    Jerzy Jędrychowski – Krzemienia na świecie jest bardzo dużo, ale takich rysunków, takich wzorów, pejzaży nieraz, jakie posiada krzemień z Gór Świętokrzyskich, nie ma nigdzie.

    Czy trudna jest obróbka krzemienia?

    Jerzy Jędrychowski – Bardzo trudna. Duży problem stanowi samo zdobycie materiału. Jego wydobycie powoli zanika. Krzemienie najłatwiej znaleźć w czynnych kamieniołomach, których jest tu coraz mniej. Kolejny problem stanowi przecięcie krzemienia. Można to zrobić tylko piłami diamentowymi, najlepiej specjalistycznym sprzętem o dużych obrotach. Przecięcie daje możliwość zajrzenia do wnętrza krzemiennej buły. Po przecięciu następuje polerowanie i nadawanie kształtu. Cały proces jest żmudny i złożony.

    Na pewno jest wielu specjalistów lepszych ode mnie, którzy – posługując się najnowszymi nowinkami technicznymi – potrafią o wiele więcej uzyskać. Ja – jeśli chcę zrobić coś ładnego dla siebie lub dla przyjaciół – wszystko wykonuję ręcznie. Oczywiście, oprócz przecięcia i nadawania kształtu.

    Jakie rodzaje biżuterii można wykonać z krzemienia pasiastego?

    Jerzy Jędrychowski – Można używać go tak samo jak inne kamienie. Można wykonać z niego oczka do pierścionków, wisiorki, kolczyki, klipsy, bransolety, kolie, spinki do krawatów, spinki do koszul. Największe możliwości dają jednak niepowtarzalne wzory krzemienia pasiastego przypominające czasem maszkarony, diabełki, zwierzęta czy inne niepowtarzalne struktury.  Żeby je znaleźć potrzeba jednak dużo szczęścia ale i wyobraźni. Zanim przetnę bułę krzemienną, często oglądam ją przez wiele godzin, wykorzystując wyobraźnię popartą doświadczeniem.

    W co najlepiej oprawiać krzemień pasiasty?

    Krzemień pasiastyJerzy Jędrychowski – Ja nie zajmuje się oprawianiem krzemienia, ale – moim zdaniem – najładniej wygląda on w srebrze, lub w naturalnych materiałach jak drewno, rzemień, blacha, można robić wszystko, cokolwiek podpowie nam wyobraźnia.

    Czy wyroby krzemienne są drogie?

    Jerzy Jędrychowski –  Ceny są bardzo różne. Gdy ktoś kupuje krzemień, nie płaci za kamień, tylko płaci za pracę, którą się w to włoży oraz wyjątkowość okazu, który nabywa. Czasem można znaleźć coś wspaniałego i niepowtarzalnego, co podnosi cenę wyrobu.

    Ja miałem taką przygodę, kiedy wypożyczyłem motyla z krzemienia na wystawę polską w Brukseli. Bardzo chciała nabyć go komisarz wystawy niemieckiej. Mimo sprzeciwu komisarza polskiej wystawy upierała się ona, by kupić motyla. W końcu komisarz polskiej wystawy powiedział, że okaz jest prywatny i ubezpieczony na 5 tysięcy. Zapomniał dodać, że chodzi o 5 tysięcy złotych. Wtedy pani komisarz wystawy niemieckiej stwierdziła, że chętnie zapłaci 5 tysięcy euro.  Cena wyrobu jest więc sumą pracy, szczęścia i wyjątkowości okazu.

    Dziękuję za rozmowę

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Wszystkie prawa zastrzezone | All rights reserved Ambassador 2020