Menu
  • ventana_r

  • Październik 1956

    Październik 1956 – Czy Chińczycy uratowali Gomułkę?

    Autorzy piszący o wydarzeniach 1956 roku w Polsce zwracają głównie uwagę na sytuację w PZPR i relacje Warszawy z Moskwą. Tymczasem Październik 1956 roku należy umieszczać w szerszym kontekście międzynarodowym. Na sukces Władysława Gomułki złożyło się wiele czynników, jednym z nich był rodzący się konflikt między Moskwą a Pekinem oraz postawa wobec Polski przywódcy Chin Mao Zedonga.

    Sam Październik 1956 roku stanowił punkt kulminacyjny procesów, jakie toczyły się w Polsce Ludowej już od śmierci Józefa Stalina w 1953 roku. Krytyka stalinizmu ogarnęła Polską Zjednoczoną Partę Robotniczą już w roku 1954, a podsycił ją jeszcze „wyciek” tajnego referatu Nikity Chruszczowa „O kulcie jednostki i jego następstwach” z lutego 1956 roku.

    W październiku 1956 roku z jednej strony usankcjonowano pewne elementy liberalizacji systemu, z drugiej nakreślono ich granice. Trzeba pamiętać, że reformatorami w partii i orędownikami destalinizacji w PZPR byli komuniści, których poglądy kształtowały się w realiach biednej Polski międzywojennej. Nie chcieli więc oni powrotu do dawnego systemu, ale jedynie reformy socjalizmu.

    Reformy ograniczyły się zatem do otwarcia na świat w sferze kultury i zwiększenia zakresu wolności słowa oraz tolerancji dla prywatnej przedsiębiorczości, w szczególności prywatnego rolnictwa, przy zachowaniu jednak dotychczasowych struktur władzy i sojuszy.

    W architekturze, sztuce i literaturze prawie całkowicie zanikł socrealizm a muzycy mogli z dużą swobodą naśladować najnowsze światowe trendy. Mimo ograniczonego zakresu reform Polska po 1956 roku stała się najbardziej liberalnym krajem bloku komunistycznego. Z kraju – wbrew woli Moskwy – usunięto wszechobecnych radzieckich doradców w tym wieloletniego ministra obrony marszałka Konstantego Rokossowskiego.

    Ograniczona liberalizacja była i tak zbyt duża, by wzbudzać zachwyt Moskwy. Również postać Władysława Gomułki (w czasach stalinowskich oskarżonego o odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne) na stanowisku pierwszego sekretarza KC PZPR była nie do przyjęcia dla Chruszczowa.

    W październiku 1956 roku na Warszawę maszerowały stacjonujące w naszym kraju wojska radzieckie. Radziecka prasa oskarżała Polaków o rewizjonizm a Chruszczow zdecydowany był na twardą rozprawę z Gomułką. Jednak ostatecznie przywódca „bratniego” Związku Radzieckiego zgodził się na przemiany. Czy zadecydowało o tym tylko „dogadanie się” podczas wizyty Chruszczowa w Warszawie?

    Październik 1956 roku i Mao Zedong

    Po śmierci Stalina zaczął narastać konflikt między Pekinem a Moskwą. Chińscy komuniści dążyli do wyzwolenia się spod ideologicznej dominacji ZSRR i do wzmocnienia pozycji swojego kraju w bloku komunistycznym. Dużą rolę odegrały w tym konflikcie osobiste ambicje Mao Zedonga, który uważał się za naturalnego następcę Stalina jako przywódcy bloku komunistycznego.

    Słaby Chruszczow początkowo wydawał się aprobować dążenia chińskich komunistów do zwiększenia roli ich kraju w bloku. Przejawem tego było wprowadzenie w oficjalnej propagandzie nowego sloganu: „państwa miłujące pokój ze Związkiem Radzieckim i Chińską Republiką Ludową na czele”.

    Po 1953 roku kontrola Moskwy nad jej satelitami nieco osłabła. Łatwiejsze stały się między innymi kontakty dyplomatyczne, co umożliwiło wizytę chińskiego premiera Zhou Enlaia w Warszawie i Bolesława Bieruta w Pekinie. Chińczycy zaczęli szukać sojuszników a Polska była obiecującym kandydatem.

    Choć Gomułka nie lubił Rosjan i dążył – podobnie jak Chiny – do pewnego uniezależnienia swojego kraju od ZSRR, to jego wizja przyszłości Polski związana była z utrzymaniem socjalizmu i pozostaniem w bloku komunistycznym. Chińczycy również chcieli zachowania jedności bloku przy jednoczesnym wzmocnieniu własnej w nim pozycji.

    Nic więc dziwnego, że polscy przywódcy cieszyli się szczególnymi względami Mao. Również dla polskich reformatorów Państwo Środka stanowiło przykład świadczący, że możliwe są różne modele socjalizmu. Do 1955 roku polska prasa pisała dużo o tzw. „chińskiej specyfice”. W kraju tym funkcjonowało wówczas jeszcze prywatne rolnictwo, przemysł, handel a nawet system bankowy. Wszystko to stanowiło realizację maoistowskiej idei „nowej demokracji”, czyli systemu pośredniego między feudalizmem a komunizmem.

    Miał on stanowić metodę przechodzenia do komunizmu w krajach Trzeciego Świata, gdzie kapitalizm jeszcze się nie wykształcił. Zgodnie z ideą „nowej demokracji” partia komunistyczna powinna najpierw zbudować kapitalizm a następnie go obalić.

    Niestety, pod koniec 1955 roku Mao uznał, że proces należy przyśpieszyć. W konsekwencji w ChRL nastąpił tzw. „mały skok naprzód” polegający na kolektywizacji rolnictwa i przejęciu przez państwo kontroli nad przedsiębiorstwami prywatnymi.

    Mimo zmiany polityki Chin nie przestały one stanowić wzoru dla polskich reformatorów. Wiele pisano o specyficznej metodzie przekształceń własnościowych. O ile w ZSRR i jego satelitach doszło do nacjonalizacji przedsiębiorstw, w Chinach znaleziono inne rozwiązanie, firmy prywatne przekształcono w państwowo-prywatne. Dawni właściciele otrzymywali nawet ogromne dywidendy od wniesionego majątku a często nadal kierowali zakładami.

    Reformatorów inspirowała również kampania stu kwiatów zainicjowana na początku 1956 roku i postanowienia pierwszej sesji VIII Zjazdu Komunistycznej Partii Chin. Kampania stu kwiatów miała na celu wprowadzenie nieograniczonej wolności wypowiedzi. VIII Zjazd wprowadził w KPCh radykalne reformy. Między innymi wprowadzono kadencyjność delegatów, którzy mieli zbierać się na sesje przynajmniej raz w roku, by bardziej kontrolować poczynania Komitetu Centralnego.

    Co ciekawe, Chiny inspirowały polskich reformatorów jeszcze długo po tym, jak doszło tam do radykalnej zmiany polityki i wprowadzenia skrajnych form komunizmu.

    Wpływ Chin na wydarzenia Października 1956

    Najprawdopodobniej zdecydowana postawa I sekretarza KC PZPR Edwarda Ochaba w dążeniu do usankcjonowania zmian w PRL była wynikiem poparcia udzielonego mu przez Chiny. Przychylne stanowisko w stosunku do polskich władz ze strony Chin mocno kontrastowało z postawą wielu innych krajów bloku komunistycznego. Krytyka Polski przez „państwa miłujące pokój” narastała bowiem już od 1954 roku. Tymczasem postawa Chin w 1956 roku była zupełnie odwrotna. Jej wyrazem był mało znany incydent na lotnisku w Pekinie.

    W czasie wizyty Ochaba na VIII Zjeździe KPCh podczas wszystkich rozmów delegacji polskiej z gospodarzami obecny był ambasador ZSRR. Również w składzie delegacji PZPR zapewne znajdowały się osoby, które informowały Moskwę o poczynaniach polskiego kierownictwa.

    W tych warunkach już po oficjalnym pożegnaniu Ochaba wracającego do Warszawy i odjeździe z lotniska większości towarzyszących mu oficjeli gospodarze zainscenizowali „awarię” samolotu. Dzięki temu Ochab mógł spotkać się sam na sam na lotnisku z Zhu De odpowiedzianym w KC KPCh za kontakty ze Europą Wschodnią. Spotkanie to odbyło się w całkowitej tajemnicy.

    Wcześniej, podczas VIII Zjazdu KPCh Mao wyrażał zdecydowane poparcie dla polskiej odrębności w rozmowach zarówno z Ochabem, jak i Rosjanami. Spory chińsko-radzieckie w tej kwestii miały nawet doprowadzić do opuszczenia przez przewodniczącego radzieckiej delegacji Chin jeszcze przed zakończeniem obrad Zjazdu. W rozmowach z Ochabem natomiast Mao wyrażał swoją sympatię dla Gomułki.

    Po powrocie ze Zjazdu Ochab oświadczył, że w sprawie reform uzyskał poparcie towarzyszy chińskich, co miało przekonać do zmian wielu wahających się członków kierownictwa partii.

    Wbrew Moskwie VIII plenum KC PZPR dokonało 21 października zmiany I sekretarza. Nowym szefem partii został Władysław Gomułka. Przybyły do Warszawy Chruszczow wdawał się z pyskówki z Ochabem i Gomułką. Ostatecznie jednak zatrzymał wojska radzieckie maszerujące na Warszawę. Pozostawały one jednak wokół miasta gotowe do wkroczenia. Interwencja została więc wstrzymana a nie odwołana. Chruszczow już po powrocie do Moskwy stwierdził, że należy „skończyć z tym, co dzieje się w Polsce”.

    Po wyborze Gomułki, już 22 października Mao Zedong oświadczył ambasadorowi radzieckiemu w Pekinie, że Chiny potępią interwencję w Polsce. Tego samego dnia odlatującego z Pekinu do Warszawy kierownika Wydziału Przemysłu Lekkiego KC PZPR Mieczysława Marca żegnała na lotnisku wyjątkowo liczna delegacja z trzema członkami najwyższego kierownictwa KPCh: dwoma wiceprzewodniczącymi KC – Liu Shaoqi i Zhu De oraz z sekretarzem generalnym KC KPCh Deng Xiaopingiem. Odlatującemu urzędnikowi przekazano wyrazy poparcia dla nowego kierownictwa PZPR i zapewniono o udzieleniu Polsce pomocy gospodarczej.

    Do Moskwy tymczasem na konferencję w sprawie Polski wezwano przedstawicieli NRD, Czechosłowacji, Bułgarii i Chin. Podczas rozmów Chińczycy oświadczyli, że działania podejmowane przez Chruszczowa wobec Polski stanowią przejaw „wielkomocarstwowej polityki Moskwy”, zażądali też od Chruszczowa złożenia samokrytyki. Dopiero w trakcie konferencji odwołano spod Warszawy wojska radzieckie.

    Zapomniana historia

    Przez kolejne miesiące po październiku prasa PRL-owska wielokrotnie pisała o zaangażowaniu Chin w rozwiązanie konfliktu z Moskwą. Przy okazji jakiegokolwiek spotkania z Chińczykami przedstawiciele Polski wyrażali wdzięczność za pomoc okazaną podczas „trudnych momentów w relacjach polsko-radzieckich”.

    Z czasem jednak informacje o wydarzeniu znikły z oficjalnej propagandy. Przyczyniły się do tego zmiany, jakie zaszły w Państwie Środka i relacjach radziecko-chińskich. Po okresie kampanii stu kwiatów i odwilży zaczęto w Chinach lansować nową politykę komunistycznego przyśpieszenia. Polscy reformatorzy nie mogli już widzieć w ChRL precedensu dla ich łagodniejszej formy socjalizmu. W sporze chińsko-radzieckim Polska stanęła po stronie Moskwy. Do ostatecznego zerwania stosunków z Warszawą przyczynił się sam Mao Zedong. Podczas rewolucji kulturalnej atakowane były ambasady państw socjalistycznych w tym polska.

    Ponieważ jedynym hegemonem w Europie Środkowej został Związek Radziecki, nie można już było mówić o jakichkolwiek „trudnych chwilach” we wzajemnych stosunkach. Po 1989 roku natomiast Chiny zaczęto postrzegać w Polsce jako relikt komunizmu. Nie mówiło się więc o ich wpływie na Polski Październik 1956 roku.

    Wojciech Ostrowski

     

    Więcej na ten temat w: Wojciech Ostrowski; “Wpływ polityki Chińskiej Republiki Ludowej na reformy Polskiego Października 1956 roku”; Azja Pacyfik; tom 17; Wydawnictwo Adam Marszałek; Warszawa 2014; ss. 67 – 102.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    Wszystkie prawa zastrzezone | All rights reserved Ambassador 2020