Logo strony
Logo strony
kryzys energetyczny

Kryzys energetyczny poważnym zagrożeniem dla gospodarek Europy
Opublikowano: 25 października 2022

Europejscy przedsiębiorcy szykują się na poważny kryzys energetyczny – pisze brytyjski dziennik „Financial Times”. Francuska firma Saint-Gobain działająca w branży materiałów budowlanych zamawia dla swoich francuskich pracowników magazynowych ciepłe kurtki i rękawice. W ramach oszczędności gazu temperatura w pomieszczeniach zostanie zimą obniżona z 15 do 8 stopni, co oznacza, że będzie się niewiele różnić od temperatury na zewnątrz.

Wojna na Ukrainie doprowadziła do niewyobrażalnego wzrostu cen energii w Europie. Oszczędzanie na ogrzewaniu – zdaniem „Financial Times” – jest dla wielu firm kwestią przetrwania. Zwiększające się koszty powodują ponadto drastyczny spadek konkurencyjności europejskich wyrobów. Wymaga to natychmiastowych działań w celu obniżenia cen energii, ponieważ w przeciwnym razie szkody dla europejskich gospodarek będą nie do nadrobienia – twierdzi cytowany przez dziennik przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.

Europejskie firmy wdrażają na szeroką skalę programy oszczędzania energii i obniżania innych kosztów własnych. By oszczędzić gaz ziemny, przedsiębiorcy starają się znaleźć sposoby na powrót węgla i innych paliw kopalnych. Mimo to wiele kluczowych firm musi ograniczać produkcję ze względu na kryzys energetyczny. Dzieje się tak jeszcze przed sezonem zimowym, kiedy zapotrzebowanie na energię ulegnie zwiększeniu.

Czy kryzys energetyczny spowoduje deindustrializację Europy?

Szefowie wielkich korporacji ostrzegają, że będą musieli przenieść produkcję do krajów, gdzie energia jest tańsza, by nie stracić swoich kluczowych odbiorców. Jak twierdzi cytowany przez „Financial Times” premier Belgii Alexander De Croo, realne staje się ryzyko masowej deindustrializacji kontynentu europejskiego.

Wzrost cen energii zmusza firmy do podnoszenia cen swoich wyrobów Jak podaje „Financial Times”, Lanxess, producent półproduktów dla przemysłu farmaceutycznego zwiększył już swoje ceny o 35 proc. Ale podwyżki cen – zaznacza „Financial Times” – nie rozwiążą problemu braków energii na rynku, zmuszające firmy do redukcji zużycia. DS Smith na przykład nakazał swoim zakładom redukcję zużycia o 15 proc. Oznacza to wyłączanie maszyn podczas przerw w produkcji i obniżenie temperatury w pomieszczeniach z 20 do 18,5 stopnia. Valeo chce zaprzestać produkcji w weekendy. Belgijski Solvay przechodzi natomiast z ogrzewania gazowego na olejowe.

Obecnie gaz ziemny jest głównym źródłem energii w europejskim przemyśle. Aż 60 procent gazu stosuje się w procesach technologicznych wymagających osiągnięcia temperatury powyżej 500 stopni, na przykład przy produkcji wyrobów szklanych, ceramiki czy cementu. W związku z brakiem gazu wiele firm powraca do używania innych paliw kopalnych, co zakłóca politykę redukcji CO2 prowadzoną przez Unię Europejską. Volkswagen odłożył w czasie zamknięcie swojej elektrowni węglowej w mieście Wolfsburg. Braki energii odczuł również poważnie przemysł stalowy. W przemyśle chemicznym natomiast produkcja może spaść nawet o 40 procent, jeśli ceny energii utrzymają się na wysokim poziomie. Kryzys może dotknąć wielu gałęzi gospodarki opartych na znacznym zużyciu gazu lub elektryczności, od produkcji plastiku, papieru i matali, aż do gastronomii. W wielu procesach technologicznych nie da się zwyczajnie obniżyć temperatury, można jedynie ograniczyć lub wstrzymać produkcję.

Kryzys energetyczny pogłębiony został tego lata przez inne niż wojna czynniki. Susza we Francji znacznie ograniczyła produkcję prądu przez hydroelektrownie. Na domiar złego we Francuskich elektrowniach atomowych konieczne były wyłączenia ze względu na prowadzone prace serwisowe.

Ograniczenia w produkcji prowadzą do utraty rynków zbytu

Kryzys wywołany przez braki energii może okazać się długotrwały. Jak zaznacza – „Financial Times” – ograniczenia eksportu prowadzić będą do utraty rynków zbytu dla europejskich towarów. Europejskie wyroby już przed kryzysem musiały zmagać się z problemem słabej konkurencyjności. Rynek energii jest w EU mocno podzielony, dlatego jeszcze przed 2020 rokiem cena gazu była na nim dwukrotnie, a nawet trzykrotnie wyższa niż w Stanach Zjednoczonych. Z powodu wojny na Ukrainie cena gazu w Europie jest już dziesięciokrotnie wyższa niż w USA. Ponadto cena gazu w Europie stała się wyjątkowo niestabilna.

Rosnące ceny gazu mogą uderzyć znacznie bardziej w Polskę, niż w inne kraje Unii Europejskiej. Według cytowanych przez „Financial Times” szacunków OECD, Polska, obok Czech, Słowacji Austrii Słowenii, Szwecji, Finlandii i północnych regionów Włoch, posiada najwyższy odsetek zatrudnionych w sektorach wrażliwych na wahania na rynku gazu. Dziennik zauważa też, że wymienione kraje starają się wdrażać programy wsparcia dla przemysłu i obywateli chroniące przed rosnącymi cenami energii i gazu.

Prognozy długoterminowe dla Europy nie zakładają szybkiego wyjścia z kryzysu. Nawet jeśli uda się pozyskać dostawców gazu z krajów innych niż Rosja, trzeba będzie stworzyć odpowiednią infrastrukturę do przyjęcia ładunków. Oznacza to, że zima 2023/2024 również będzie ciężka.

Wojciech Ostrowski

Źródło: Financial Times

Tagi: , , , ,

Udostępnij ten post:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Powiązane treści

FED

Inflacja i wojna na Ukrainie niszczą amerykań...

Nie tylko Polacy zmagają się dziś z wysoką inflacją. Amerykański Fed p...
Podatki dla małych firm

Podatki dla małych firm — 5 mitów podatkowych...

Ten artykuł opiera się na dwóch założeniach: 1) Je...
Likwidacja spółki handlowej

Likwidacja spółki handlowej – jak to zr...

Nieustanne zmiany przepisów powodują, że trudno mówić o stabilności i...
Praca tymczasowa

Czy praca tymczasowa jest dobrym rozwiązaniem...

Praca tymczasowa wielu osobom kojarzy się negatywnie. Ludzie uważają,...