Amantadyna – czy to lek na COVID-19?

Amantadyna może spowodować przełom w leczeniu COVID-19, ale badania nad skutecznością tego związku potrwają najprawdopodobniej do kwietnia. Już jednak stosowana jest ona w leczeniu. Jak podał Polsat News, na własną rękę przyjmuje ją zarażona koronawirusem pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf.

Gersdorf twierdzi, że amantadyna pomaga jej lżej przechodzić chorobę. Ministerstwo Zdrowia – podaje Polsat News – pracuje nad sprowadzeniem do Polski większej ilości leku.

Amantadyna jest lekiem przeciwwirusowym – pisze portal cefarm24.pl – w przeszłości stosowano ją przy leczeniu grypy typu A. Z czasem jednak wirus grypy stał się odporny na działanie preparatu. Obecnie podawany jest on chorym na Parkinsona, stwardnienie rozsiane i inne schorzenia neurologiczne, ponieważ wpływa na pobudzenie ośrodkowego układu nerwowego. Preparat wchodzi w skład dwóch popularnych leków o nazwie, Viregyt K oraz Amantix.

W przypadku wirusów amantadyna wpływa na ich materiał genetyczny, przez co skutecznie blokuje replikację.

Czy amantadyna może stać się lekiem na COVID-19?

Preparat jako pierwszy zarekomendował do leczenia COVID-19 Włodzimierz Bodnar, pediatra i specjalista chorób płuc z Przemyśla. Twierdzi on, że w złagodzeniu skutków zakażenia pomagał pacjentom lek o nazwie Viregyt K, który powstał na bazie amantadyny. Jak podaje cefarm24.pl, zdaniem lekarza, efekty podania preparatu widoczne są już po 24 godzinach, a stabilizacja ciężkiego stanu następuje po 48 godzinach.

Obecnie trwają badania kliniczne nad możliwością stosowania amantadyny w leczeniu COVID-19. Dopiero po ich zakończeniu lek może zostać dopuszczony do użytku.

Zanim sięgniemy po leki zawierające amantadynę, trzeba sobie uświadomić, że przyjmowanie leków wymaga konsultacji z lekarzem. Każdy bowiem lek ma również działania niepożądane. Preparatu nie powinny przyjmować kobiety w ciąży, kobiety karmiące i dzieci do 5 roku życia oraz osoby cierpiące na choroby wątroby, nerek, serca a także niektóre schorzenia neurologiczne.

Autor: Waldemar Kubielski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.