Logo strony
Logo strony
Spider-Man

Spider-Man – Przygody Człowieka Pająka
Opublikowano: 29 grudnia 2022

Spider-Man, stworzony przez Stana Lee i Steve’a Ditko, to jeden z najlepiej rozpoznawanych superbohaterów na świecie. Peter Parker, ugryziony niegdyś przez radioaktywnego pająka, zmaga się na co dzień nie tylko z przestępcami obdarzonymi supermocami, lecz także z ustawicznym brakiem pieniędzy oraz zawirowaniami w życiu uczuciowym. Komiks, który dziś zaprezentuję, opiewa jedną z najbardziej niesamowitych przygód Spider-Mana, który spotyka swoje „odpowiedniki” z niezliczonych światów równoległych. Jak przedstawia się ,,Spiderversum” autorstwa Dana Slotta (scenariusz) i Olivera Coipelego oraz Giuseppe Camuncoliego (ilustracje)?

Różne wcielenia Spider-Mana

Wampiryczne istoty ze Świata Krosna – Dziedziczący − rozpoczynają łowy na Spider-Manów ze wszystkich światów równoległych. Kryzysowa sytuacja sprawia, że ,,główny” Spider-Man łączy siły ze swoimi odpowiednikami z seriali animowanych, komiksowych wariacji na temat, a nawet mangi. U jego boku stają takie osobistości, jak piękna Spider-Gwen, zbuntowany Spider-Punk, Spider-Ham, będący świnią, czy ekscentryczny Spider-Man z serialu ,,Ultimate Spider-Man”. Niestety Dziedziczący są potężni i nieugięci. Nie cofną się przed niczym. Nie każdy pajęczy bohater wróci z tej przygody do domu.

Ilustracje

„Spiderversum” ilustrowane jest przez dwóch artystów, a mimo to pod względem artystycznym opowieść jest spójna. Rysunki nie są oszałamiające, ale są poprawne – czytelne i dynamiczne, a bohaterowie − łatwo rozpoznawalni. Na uwagę zasługuje fakt, że w przypadku postaci z seriali animowanych utrzymany został ich oryginalny styl. Wielkie brawa dla rysowników.

W świecie Człowieka Pająka

„Spiderversum” łączy przerysowanie i przygodę komiksu bohaterskiego z kilkoma smutnymi momentami (aż przykro patrzeć na śmierć niektórych Spider-Manów). Z jednej strony to galeria cudacznych, absurdalnych bohaterów i sytuacje oraz podróże po światach równoległych, z drugiej – „parada” przerażających antagonistów i momentami dość ponury nastrój.

Oczywiście komiks ten nie aspiruje do miana wielkiej literatury, jest raczej odpowiednikiem wysokobudżetowego filmu akcji nastawionego przede wszystkim na rozrywkę. I w tej roli sprawdza się dobrze − opowieść przedstawiona przez Dana Slotta jest intrygująca, ale zawiera też wiele smaczków dla miłośników różnych interpretacji Człowieka Pająka.

Akcja płynie wartko, w komiksie nie ma dłużyzn, Między postaciami  pojawiają się tarcia, ale też nawiązują się przyjaźnie. Natłok Spider-Manów sprawia, że część z nich pełni rolę statystów i epizodystów, a nie pełnoprawnych aktorów. Miłośnicy przygód Petera Parkera nie powinni być ,,Spiderversum” zawiedzeni, pod warunkiem że nie nastawiają się na głęboki komiks pokroju „Ostatnich łowów Kravena”.

Spider-Man jako superbohater uratował niezliczoną ilość ludzkich istnień, jest jednak tylko człowiekiem (choć z supermocami) i nie był w stanie zapobiec każdej tragedii. Niejednokrotnie na jego oczach ginął niewinny człowiek, nie raz opłakiwał bliską osobę. Teraz jednak superbohater stanie przed poważnym wyzwaniem − osoby, które zmarły, wracają do życia.

Znowu razem

Stary wróg Spider-Mana, Jackal, powraca. Tym razem jednak nie z diabolicznym planem, ale czymś, co stawia Człowieka Pająka przed dylematem moralnym. Jackal, będący specjalistą od klonowania, zaczął bowiem tworzyć idealne kopie zmarłych osób. Klony nie tylko wyglądają identycznie jak oryginały, lecz także mają wszystkie ich wspomnienia, cechy charakteru, tożsamość. Są dokładnie takie, jak zmarli, gdyby dano im możliwość powrotu do życia.

Wszystko wygląda pięknie, ale zbyt dużo tu dla Petera znaków zapytania. Choć klony są identyczne, to nie są tymi, których stracił. Ponadto muszą regularnie brać pigułki, które daje im Jackal, inaczej ich ciała się rozpadną. W dodatku z czasem Peter odkrywa prawdziwy plan stojący za rzekomym wskrzeszeniem zmarłych.

Człowiek Pająk na ilustracjach

Cała opowieść przedstawiona była na łamach kilku periodyków komiksowych i rysowana była przez wielu artystów, nie dziwi więc, że styl ilustracji jest bardzo zróżnicowany. Jako całość wypadają dobrze, nie ma tu stylów szpetnych czy nieudanych. Patrzy się na nie z przyjemnością, choć bez zachwytu.

Recenzja

Pomimo nagromadzenia postaci i kilku głównych linii fabularnych ,,Spisek klonów” jest historią spójną i wciągającą. Jednocześnie jest to komiks nieprzystępny dla osób, które nie znają historii Spider-Mana, gdyż dużo tu nawiązań, kontynuacji wątków i powracających bohaterów. Jednocześnie ci, którzy orientują się w przygodach Człowieka Pająka, znajdą tu ciekawą historię z kilkoma emocjonującymi momentami oraz dużą dawką superbohaterskiej akcji.

Szkoda tylko, że potencjał postaci klonów nie został w pełni wykorzystany. Poza kilkoma wyjątkami są bardziej pionkami Jackala niż pełnoprawnymi bohaterami. Żałuję też, że nie pokazano dylematów moralnych, które mogłyby nimi targać. Czy mają prawo nazywać siebie jak ci, którzy byli ich oryginałami? Czy mają moralne prawo zajmować miejsca oryginałów w sercach ich bliskich? Czy chcą przeżyć swoje życie, będąc zdanym na łaskę i niełaskę Jackala? Czy są tylko produktami, czy też bohaterami odpowiedzialnymi za siebie i innych ludźmi? Szkoda, że nie rozwinięto tego wątku.

Mimo to ,,Spisek klonów” to wrota do popkulturowego bohaterstwa.

Stefan Dziekoński

 

 

Tagi: , , ,

Udostępnij ten post:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


Powiązane treści

Oleńka. Panienka z Białego Dworu

O sagach rodzinnych i o tym, co czyni je dobr...

Sagi rodzinne są nad wyraz ciekawym gatunkiem literackim, pod...
oglądanie Filmów

Najłatwiejszy Sposób Na Oglądanie Filmów...

Coraz więcej osób decyduje się na korzystanie z serwisów VOD....
Konkurs Chopinowski

Konkurs Chopinowski znów dostępny na YouTube...

2 października to dzień rozpoczęcia długo wyczekiwanej 18. edycji Międ...
Rękopis znaleziony w Saragossie

Rękopis znaleziony w Saragossie rozsławił pol...

Dziś nieco zapomniany film „Rękopis znaleziony w Saragossie” w reżyser...